...no i dawno mnie nie było...jakoś brak weny a może czasu...dzisiaj wróciłem bo ten dzień to chyba zapamiętam do końca swoich dni......dzień jest hmmm...szczególny nawet bardzo...dziś pożegnałem Mojego Przyjaciela...od 10 lat potrafił mnie wkurzyć...potrafił mnie rozweselić...potrafił coś jeszcze...potrafił BYĆ......może to głupie...pisać tak o Przyjacielu który był psem...jeśli tak to przepraszam za głupotę......Kruczek bo tak się wabił mój piesio...